Z gabinetu Rektora - aktualności

Przemówienie JM Rektor z okazji Święta Uczelni

Święto Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach to nie tylko moment podsumowania minionego roku, lecz także symboliczny początek nowego etapu dla całej wspólnoty akademickiej. W tym kontekście przemówienie Jej Magnificencji Rektor prof. dr hab. inż. Celiny M. Olszak nabrało szczególnego znaczenia - stało się refleksją nad sensem istnienia instytucji mającej swoją historię, pamięć i odpowiedzialność. Zapraszamy do zapoznania się z treścią przemówienia.

Święto Uniwersytetu nie jest tylko upamiętnieniem samej daty. Jest momentem szczególnym - chwilą zatrzymania, w której instytucja, mająca swoją historię, pamięć i odpowiedzialność, pyta samą siebie o sens własnego istnienia. Dziś, gdy obchodzimy osiemdziesiąt dziewięć lat istnienia naszej Uczelni, łatwiej dostrzec, czym uniwersytet jest, a czym nie jest i nie powinien być. 

Uniwersytet nie jest projektem krótkoterminowym. Nie powstaje po to, by reagować na chwilowe mody, doraźne potrzeby czy zmienne oczekiwania. Uniwersytet nie poddaje się logice natychmiastowego efektu. Nie mierzy swojego znaczenia wyłącznie tym, co da się szybko policzyć, porównać i uprościć. Uniwersytet należy do czasu długiego. Do porządku, w którym myślenie poprzedza działanie, a odpowiedzialność poprzedza skuteczność. 

Ten porządek czasu długiego staje się dziś szczególnie wymagający. Świat, w którym funkcjonujemy, coraz rzadziej daje się opisać jako linearny układ przyczyn i skutków. W takich warunkach narasta niepewność – niepewność poznawcza, społeczna, technologiczna i ekonomiczna. Niepewność, która sprzyja skrótom myślowym, prostym diagnozom i pokusie redukowania złożonych zjawisk do łatwych miar. Współczesny świat coraz wyraźniej traci cierpliwość do złożoności. Domaga się szybkich, prostych odpowiedzi na pytania, które z natury proste nie są. 

W takich warunkach rola uniwersytetu staje się paradoksalnie jeszcze ważniejsza i jeszcze trudniejsza. Uniwersytet nie może ograniczyć się do roli obserwatora ani jedynie interpretatora rzeczywistości. Powinien pozostać przestrzenią rozumienia złożoności w świecie narastającej niepewności. Miejscem, w którym niepewność nie jest traktowana jako słabość, lecz jako warunek rzetelnego poznania. 

Uniwersytet od zawsze funkcjonował jako instytucja osadzona w napięciu: pomiędzy autonomią a władzą, czy pomiędzy poszukiwaniem prawdy a użytecznością wiedzy. Napięcie to, nie było jego słabością. Przeciwnie, należało do warunków, które ukształtowały uniwersytet jako instytucję refleksji i krytycznego namysłu. Współcześnie jednak, skala i charakter tych napięć uległy zasadniczej zmianie. Od uniwersytetu oczekuje się jednocześnie doskonałości badawczej, globalnej konkurencyjności i mierzalnych efektów, a zarazem pełnienia roli strażnika wartości i przestrzeni krytycznego myślenia. 

Problemem nie jest samo istnienie tych oczekiwań. Problemem jest pokusa redukcji - sprowadzenia złożonej misji uniwersytetu do uproszczonych miar i krótkookresowych rezultatów. Uniwersytet, który ulega tej redukcji, przestaje pełnić swoją rolę. Uniwersytet, który próbuje niepewność eliminować poprzez nadregulację i standaryzację, ryzykuje utratę zdolności do krytycznego myślenia i innowacji. 

Dzisiejsza uroczystość jest zapisem innej logiki. Logiki, w której sens ma pierwszeństwo przed tempem, a odpowiedzialność przed efektywnością. Nadanie tytułu doktora honoris causa przypomina nam, że wiedza - zwłaszcza wiedza ekonomiczna - nie jest neutralna aksjologicznie. Że decyzje gospodarcze zawsze niosą konsekwencje społeczne. I że prawdziwy autorytet akademicki rodzi się tam, gdzie kompetencja spotyka się z odpowiedzialnością, a skuteczność z kulturą dialogu i zaufania. 

Z kolei wręczenie dyplomów doktorskich i habilitacyjnych jest aktem zaufania. Zaufania do samodzielności myślenia. Do gotowości podejmowania tematów trudnych, nieoczywistych i wymagających czasu. W epoce obsesyjnej mierzalności, nauka przypomina, że to, co naprawdę przełomowe, rzadko rodzi się w pośpiechu. Często dojrzewa w ciszy - poza logiką natychmiastowej nagrody i szybkiego uznania. 

Stypendia dla młodych naukowców, które będziemy dzisiaj wręczać, są wyrazem myślenia w czasie długim. Są inwestycją w przyszłość, która jeszcze nie ma wyników, ale już ma sens. Są one wyrazem odpowiedzialności za młode pokolenie badaczy, które wnosi do nauki nowe metody, nowe perspektywy i nowe pytania. 

A wyróżnienia dla honorowych profesorów oraz wybitnych absolwentów pokazują, że uniwersytet nie kończy się w momencie opuszczenia jego murów. To w biografiach absolwentów sprawdza się rzeczywista jakość edukacji - czy potrafiła ona ukształtować nie tylko kompetencje, lecz także odpowiedzialność, zdolność dialogu i świadomość konsekwencji własnych decyzji.

Uniwersytet istnieje i trwa dzięki ludziom. Dzięki tym, którzy wybierają rzetelny namysł zamiast uproszczeń, odpowiedzialność zamiast doraźnej skuteczności i dialog zamiast łatwych odpowiedzi. Dziękuję wszystkim, którzy współtworzą wspólnotę naszego uniwersytetu - pracownikom, studentom, doktorantom i absolwentom - za codzienną pracę i intelektualną uczciwość. Dziękuję także tym, którzy pozostają z nami w dialogu i współpracy, bo to w relacji z otoczeniem najpełniej sprawdza się sens uniwersytetu jako instytucji publicznej, odpowiedzialnej i zakorzenionej w świecie.

Niech dzisiejsze święto przypominam nam, że sens uniwersytetu rodzi się z pracy ludzi i dojrzewa w czasie długim - w cierpliwym, wspólnym wysiłku myślenia i działania.